Cukiniowe placuszki z oregano

Dziś przepis na placuszki z cukinii w trochę innym wydaniu. Poprzednio podawałem wam przepis na placki ziemniaczano cukiniowe. Dzisiaj postawiłem na samą cukinię. Do tej wersji placków potrzeba jedną mini cukinię, dwa jaja, łyżkę mąki, sól, pieprz i oregano. Cukinię myjemy i bez obierania kroimy w małą kostkę, dodajemy jaja roztrzepane z solą i pieprzem i całość mieszamy, następnie dodajemy oregano i łyżkę mąki. Ziołowy smak oregano doskonale łączy się ze smakiem cukinii. Całość ponownie mieszamy i smażymy małe placuszki na mocno rozgrzanym oleju. Po zdjęciu z patelni proponuję odsączyć placuszki z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku.

Szybko, prosto i smacznie. Polecam…

Kaszotto z kurczakiem i warzywami

Moje pierwsze kaszotto zrobiłem z miesiąc temu. To było klasyczne kaszotto bez żadnych dodatków, no jeden był kapary. Teraz kaszotto podałem jako danie główne, czyli przygotowane z mięsem i warzywami. Do mojej wersji kaszotto wykorzystałem dwa filety z piersi kurczaka, jedną paprykę czerwoną, jedną mini cukinię, 5 pieczarek, szklankę kaszy pęczak. To są składniki podane na porcję dla dwóch osób. Oczywiście przyprawy sól, pieprz, pieprz ziołowy oraz tak ¾ litra wywaru rosołowego, łyżeczkę masła i dwie łyżki startego parmezanu. Mięso dzień wcześniej pokroiłem w małą kostkę i zamarynowałem w pieprzu ziołowym z dodatkiem oliwy. Paprykę oczyszczamy z nasion i kroimy w kostkę, pieczarki obieramy ze skórki i kroimy w grubszą kostkę, cukinię bez obierania kroimy w małą kostkę. Kaszę przed gotowaniem płuczemy kilka razy w zimnej wodzie.
Wszystkie składniki osobno obsmażamy na patelni z niewielką ilością oliwy. Mięso smażymy na tyle krótko by nie było surowe w środku, ale pozostało soczyste, paprykę obsmażamy na do momentu by lekko zaczęła się podpiekać. Pieczarki podczas smażenia proponuję mocno posolić, wtedy szybciej puszczą nadmiar wody, gdy nabiorą złotego koloru, będą gotowe. Pamiętajcie, wszystkie składniki obsmażamy na dużym ogniu i krótko. Cukinii nie obsmażamy, ją będziemy gotować z kaszą. W międzyczasie przygotujemy wywar rosołowy. Ja zawsze wykorzystuję kostki rosołowe, na ¾ litra proponuję rozpuścić dwie kostki.
Gdy mamy przygotowane wszystkie składniki możemy zabrać się za kaszę. Kaszę na początku obsmażamy przez dwie do trzech minut z dodatkiem oliwy. Następnie wlewamy około szklankę wywaru, zmniejszamy ogień do minimum i co jakiś czas mieszając powoli gotujemy dopóki kasza nie wsiąknie prawie całego płynu. Gdy widzimy, że kasza wchłonęła cały wywar dolewamy kolejną porcję i co jakiś czas mieszamy. Po 10 minutach gotowania dodajemy pokrojoną w kostkę cukinię i dalej gotujemy 5 minut. Gdy ciecz zostanie wchłonięta dolewamy kolejną porcję. Po upływie tych 5 minut dodajemy pozostałe, obsmażone wcześniej składniki i gotujemy na małym ogniu jeszcze około 7 minut. Musimy próbować ziarenka kaszy, jeśli stwierdzimy że są wystarczająco miękkie to kaszotto jest już prawie gotowe. Pamiętajcie by pod koniec nie dodawać za dużo wywaru gdyż nasze kaszotto wyjdzie za rzadkie, lepiej dolać gdy będzie za gęste. Pod sam koniec dodajemy łyżeczkę masła i mieszamy do rozpuszczenia. Jeśli stwierdzimy, że kasza jest już ugotowana wyłączamy ogień i dodajemy starty parmezan. Przed dodaniem parmezanu kaszotto powinno być w miarę rzadkie, ser rozpuszczając się zagęści nasze danie, które nabierze kremowej konsystencji. Nie wiem jak to lepiej wytłumaczyć, danie nie może wyjść suche i zbite, parmezan z resztką wywaru powinien stworzyć coś w charakterze gęstego sosu, taka konsystencja jest idealna, jak nabierzemy na łyżkę i lekko obrócimy powinno powoli spływać, a nie utrzymywać się na łyżce. Nie używajcie zbyt dużo soli, gdyż parmezan sam w sobie jest dość słony, a i wywar z kostki rosołowej też jest słonawy. Świeżo mielony pieprz nada lekkiego pazura, gdyż wszystkie składniki same w sobie są łagodne w smaku.
Kaszotto w wydaniu klasycznym jest idealne jako dodatek do dania głównego, a w takim wydaniu jak wyżej doskonale nadaje się jako danie główne. Polecam, to naprawdę ciekawa alternatywa dla włoskiego risotto.

Sałatka z brokuła z fetą i prażonymi migdałami

Ta sałatka jest hitem każdej imprezy. Połączenie smaków jest naprawdę idealne. Do sałatki potrzeba dwa brokuły, dwa opakowania sera feta, ja używam Favita, dwa duże kubki jogurtu naturalnego, najlepiej Zott, sześć ząbków czosnku, cztery łyżeczki majonezu, dwie łyżki płatków migdałowych. Brokuł obieramy, dzielimy na różyczki i gotujemy w osolonej wodzie z łyżeczką cukru maksymalnie 3 minuty. Jak przegotujemy, po prostu nam się zacznie rozpadać bo różyczki są bardzo delikatne. Po ugotowaniu brokuł musimy dobrze odsączyć, gdyż w przeciwnym razie  pozostanie woda, która po jakimś czasie spowoduje rozwarstwienie jogurtu. Każdy kubek jogurtu mieszamy z dwiema łyżeczkami majonezu i trzema ząbkami czosnku, ser kroimy w grubą kostkę. Na dno miski kładziemy brokuł, potem kostki fety polewamy jogurtem potem kolejna warstwa, brokuł, feta , jogurt, do wyczerpania składników. Z tej ilości wyjdą trzy warstwy. Tylko to nie są takie trzy równe oddzielne warstwy, po prostu układamy składniki w tej kolejności co podałem na przemian. Z wierzchu sałatkę posypujemy uprażonymi płatkami migdałowymi. Sałatka zawsze wygląda okazale na stole, a smakuje jeszcze lepiej. Polecam, smacznego.

Smażone talarki z młodych ziemniaków w ziołach

Pewnie nie raz pozostały Wam ziemniaki z obiadu z dnia poprzedniego. Obecnie zaczyna się sezon na młode ziemniaki, w związku z czym chciałbym zaproponować pyszne danie, idealne właśnie na tę porę roku. Co tu mówić, do tego najlepiej nadają się młode ziemniaki, takie które możemy kupić w maju lub czerwcu, te późniejsze prawdę mówiąc już się raczej do takiego podania nie nadają, gdyż zazwyczaj tłuczemy je na puree po ugotowaniu. Jeśli zdarzy się, że pozostanie Wam kilka młodych ziemniaków, które gotowaliście na obiad, idealnym rozwiązaniem jest pokrojenie ich na talarki i usmażenie na oleju z dodatkiem ziół tj. bazylii, oregano i pieprzu ziołowego, kto lubi może też wkroić ze dwa ząbki czosnku. Gdy talarki są już złotego koloru możemy dodać łyżkę świeżo pokrojonego koperku, nada niesamowity aromat. Takie ziemniaki smakują najlepiej o tej porze roku, podane z kefirem lub maślanką, nie potrzeba mięsa, ani innych dodatków. Takie podsmażane pokrojone na talarki młode ziemniaki możemy zaserwować na kolację lub na obiad, każdemu bez wątpienia zasmakują i do tego ten aromat suszonych ziół i koperku oraz schłodzony orzeźwiający kefir, idealny na upalne dni. Gorąco polecam, spróbujcie, a rozsmakujecie się w nich, jeśli jeszcze nigdy nie próbowaliście.

Filet z kurczaka w sosie pesto

Dzisiaj przepis na proste szybkie i smaczne danie. Do przygotowania dania na dwie osoby potrzeba będzie dwa filety z kurczaka, mały kubek śmietany 18%, dwie lub trzy łyżeczki zielonego pesto, sól i pieprz do smaku. Filety przekrawamy wzdłuż na cieńsze plastry, wtedy szybciej się usmażą. Oprószone solą i pieprzem plastry kurczaka obsmażamy na oliwie, następnie dodajemy dwie lub trzy łyżeczki Pesto, kubeczek śmietany, podlewamy odrobinę wody i dusimy kilka minut na wolnym ogniu by sos nabrał jednolitej konsystencji i mięso doszło w środku. Oto cała filozofia tego przepisu. Ja podałem kurczaka z klasycznym kaszotto, które przygotowywałem po raz pierwszy. Przepis na kaszotto umieściłem już w jednym z wcześniejszych wpisów. Jeszcze jedna sprawa na koniec. Pesto samo w sobie jest dość słone i intensywne w smaku, proponuję więc najpierw dodać dwie łyżeczki, a jeśli stwierdzimy, że sos nie jest zbyt słony i intensywny w smaku możemy dodać jeszcze jedną łyżeczkę. Smacznego, próbujcie, gotujcie, wymyślajcie własne modyfikacje moich przepisów, gotowanie jest naprawdę super…

Placuszki z cukinii i ziemniaków

Póki jeszcze są dostępne ubiegłoroczne ziemniaki postanowiłem ostatnio upiec placuszki z cukinii i ziemniaków. Młode ziemniaki byłyby zbyt wodniste niestety. Na porcję dla 3 osób potrzeba trzy małe cukinie, trzy średniej wielkości ziemniaki, trzy jaja, około dwóch łyżek mąki, sól i pieprz do smaku. Cukinię i ziemniaki obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach, lekko ugniatamy i odstawiamy na dwie minuty. Następnie odciskamy starte warzywa z nadmiaru soku, dodajemy jaja, mąkę oraz sól i pieprz. Ja jeszcze miałem przywiezioną z Krety przyprawę ziołową do ziemniaków, której dodatkowo użyłem. Prawdę mówiąc nadała ciekawy ziołowy aromat moim placuszkom. Placuszki smażymy na oliwie. Pamiętajmy by nie formować zbyt grubych placków, gdyż mogą się spalić z wierzchu, a w środku nadal pozostaną surowe, lepiej mniejsze i cieńsze, takie też łatwiej będzie nam przewracać. Placuszki smażymy na złoty kolor. Polecam placki po usmażeniu od razu odsączyć z nadmiaru tłuszczu na ręcznikach papierowych. Ot i cały przepis, a placuszki wyszły naprawdę przepyszne.

Klasyczne kaszotto

Ostatnio co i rusz widzę w telewizji reklamy gotowego kaszotto z torebki. W programach kulinarnych też często przewijają się dania z kaszotto. Idąc tym tropem w ostatnią sobotę postanowiłem sam przygotować własne, domowe kaszotto w klasycznym wydaniu, czyli bez żadnych dodatków. Praktycznie nie studiowałem żadnych przepisów, ale postawiłem na instynkt i własne doświadczenia w przygotowywaniu risotto. Do mojej wersji kaszotto potrzeba na dwie osoby szklankę kaszy pęczak. Ja kupiłem kilogram kaszy sypanej, a nie takiej do gotowania w woreczkach, do tego pół litra wywaru warzywnego, łyżka startego parmezanu i łyżeczka masła. Suchą kaszę około minuty prażymy na rozgrzanym oleju, a następnie wlewamy 1/4 przygotowanego wywaru. Ja wykorzystałem wywar z kostki rosołowej drobiowej, niestety nie miałem innego, a nie chciało mi się odrębnie przygotowywać świeżego wywaru z warzyw. Wywar dodajemy stopniowo, prawie cały czas mieszając kaszę by się nie przypaliła, gdy zauważymy, że ciecz została wchłonięta przez kaszę dolewamy kolejną porcję i tak do czasu aż kasza będzie miękka, na koniec dodajemy łyżeczkę masła i starty parmezan i mieszamy całość. Zajmuje to około 20 minut. Kaszotto powinno mieć umiarkowanie rzadką, kremową konsystencję, a ziarenka nie mogą być rozgotowane, to tak jak w risotto. Nie ma to wyglądać jak kasza w sosie, musi być znacznie gęstsze, ale z drugiej strony nie za suche. Trudno mi to inaczej wytłumaczyć, ale sami zorientujecie się, czy konsystencja jest właściwa. Pierwszy raz przygotowywałem kaszotto i na pewno nie ostatni, to doskonała i do tego zdrowa alternatywa dla puree z ziemniaków.

Pasta twarogowa z rybą

Kto chce coś zdrowego i lekkiego przygotować na śniadanie polecam pastę serowo-rybną. Przygotowanie takiej pasty jest bardzo szybkie i proste, a do tego tanie. Do mojego przepisu potrzeba 25 dag sera białego twarogowego, dwa ząbki czosnku i oczywiście rybkę. Ja zazwyczaj robię pastę z rybą z puszki, albo w sosie pomidorowym, albo w oleju, można również wykorzystać rybę wędzoną np. makrelę. Ser rozdrabniamy widelcem, rybę też rozdrabniamy na kawałki po czym mieszamy z serem, dodajemy sól i pieprz do smaku, przeciśnięte ząbki czosnku i gotowe, bez dodatku mleka czy śmietany. Jeśli używamy ryby w oleju, musimy odlać tak 2/3 zalewy, bo pasta wyjdzie za tłusta, a ma być zdrowo.

Możemy wykorzystać każdy rodzaj rybki, czy to śledzia, czy szprota, czy sardynki. Ja w przypadku pasty z rybą w oliwie zwykle dodaję jeszcze 2 kiszone ogórki starte na tarce o grubych oczkach. Jeśli użyjemy wędzonej ryby, może zajść konieczność dodania ze dwóch łyżek jogurtu, by pasta miała kremową konsystencję, po prostu ryba wędzona sama w sobie będzie ciut za sucha. Proste, a jakie smaczne i zdrowe do tego. Gorąco polecam 🙂

Zapiekanka z kurczakiem i brokułami pod beszamelem

Jakiś czas temu przygotowywałem już tę zapiekankę. Teraz pomyślałem, że znów ją zrobię i podam Wam przepis. Jest to dość proste danie, w miarę szybkie w przygotowaniu, zdrowe, choć może nie w 100% fit 🙂. Do zapiekanki potrzeba 2 filety z kurczaka, 1 brokuł, 30 dag sera mozarella, przyprawy sól, pieprz, pieprz ziołowy, curry, paprykę ostrą, dwie garście makaronu surowego, na beszamel szklankę mleka, łyżkę mąki, łyżkę masła, gałkę muszkatołową.

Kurczaka najlepiej dzień wcześniej pokroić na kawałki i zamarynować w przyprawach i odrobinie oliwy by mięso nabrało aromatu. Brokuł dzielimy na różyczki, obieramy z przylistków i obgotowujemy w osolonej wodzie z łyżeczką cukru przez maksymalnie 3 minuty, nie więcej. Kurczaka obsmażamy na oliwie na tyle krótko by mięso nie było surowe, ale nie przesuszone, później jeszcze będziemy całość zapiekać. Ser ścieramy na tarce z grubymi oczkami. W międzyczasie gdy obsmażamy kurczaka możemy ugotować makaron (ja wykorzystałem penne, chyba najlepiej pasuje do zapiekanek). Makaron gotujemy al dente. Wszystko będzie jeszcze poddawane obróbce termicznej więc nie musi być bardzo miękkie. Na koniec przygotowujemy beszamel, bo bardzo szybko gęstnieje. Mąkę obsmażamy na maśle na lekko złotawy kolor. Następnie dodajemy stopniowo zimne mleko i szybko mieszamy by nie zrobiły się grudki. Jeśli stwierdzimy, że beszamel jest za rzadki, możemy nie wykorzystywać całego mleka. Pamiętajcie, jak nie będziecie szybko mieszali od początku powstaną grudki, polecam ewentualnie użyć więcej masła by zasmażka nie była za sucha przed dodaniem mleka, ewentualnie potem przetrzeć beszamel przez sito. Oczywiście podczas mieszania dodajemy gałkę muszkatołową w zależności od upodobać smakowych, mając na uwadze, że jest to dość intensywny i specyficzny smak, który nie każdy musi lubić.

Mamy przygotowane wszystkie składniki więc przystępujemy do komponowania zapiekanki. Do naczynia żaroodpornego wrzucamy makaron i kurczaka, 1/3 startego sera, około połowę beszamelu, mieszamy i wyrównujemy warstwę. Następnie na wierzchu wykładamy brokuł. Proponuję „różyczki” wcisnąć nóżkami w przygotowaną masę. Na koniec całość polewamy pozostałym beszamelem i posypujemy startym serem. Zapiekamy około 20 minut w 180°C by ser się stopił i zaczął na wierzchu zarumieniać. Ja najpierw 15 minut zapiekam pod przykryciem, a potem jeszcze na kilka minut zostawiam bez przykrycia by ser zaczął się zarumieniać. To naprawdę proste i smaczne danie, polecam, smacznego.

Sałatka z białą rzodkwią

W ostatnim czasie odkryłem nowe warzywo, które nie raz widziałem w marketach, ale jakoś nigdy do mnie nie przemawiało. Jest to biała rzodkiew. Z wyglądu to taka wielka pietruszka, a w smaku kuzynka naszej kulistej czerwonej rzodkiewki. Miałem więcej czasu w domu więc trochę eksperymentowałem w kuchni, a przy okazji wypróbowałem to warzywo. Rzodkiew stała się podstawą mojej sałatki. Oprócz rzodkwi będą potrzebne 4 jaja, puszka groszku, 3 łodygi selera naciowego, połowa pora (tej białej części), majonez, sól i pieprz.

Rzodkiew obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach, posypujemy solą, lekko ugniatamy i odstawiamy na kilkanaście minut by puściła sok. Pora kroimy w cienkie talarki, również posypujemy solą, ugniatamy i odstawiamy na kilka minut. Jaja gotujemy na twardo i po schłodzeniu kroimy w grubą kostkę. Selera naciowego kroimy w plasterki grubości 3 do 4 milimetrów. Rzodkiew odciskamy z nadmiaru soku, podobnie czynimy z porem, a następnie dodajemy do pokrojonych jaj, pora i selera, dodajemy groszek, majonez oraz sól i pieprz do smaku. Pierwszy raz robiłem taką sałatkę, ale muszę przyznać, że wyszła bardzo dobra i dość lekka w smaku mimo majonezu, chyba z uwagi na rzodkiew, która ma lekko ostry smak i jest chrupiąca pod zębami.