Krem z pomidorów i pieczonej papryki

Sezon na pomidory w pełni, paprykę też, zaraz będą już tylko sprzedawane warzywa pędzone  sztucznie, które zupełnie smaku nie posiadają więc jeszcze możemy skorzystać z tych ostatnich dobrodziejstw jesieni. Do mojej wersji zupy potrzeba 1,5 kilograma dojrzałych pomidorów, 5 czerwonych papryk, sól, pieprz i cukier do smaku, trochę świeżej bazylii. Pomidory obieramy ze skórki, kroimy na ćwiartki i wykrawamy tylko ten twardy białawy środek. Paprykę pieczemy w piekarniku w temperaturze 180°C około pół godziny. Po upieczeniu paprykę przykrywamy folią tak na 15 minut. Zabieg ten sprawi, że skórka będzie łatwo odchodziła przy obieraniu, pod wpływem pary wodnej która zgromadzi się pod folią.

Po tym czasie paprykę obieramy ze skórki i usuwamy gniazda nasienne. Uważajmy, bo płyn który zgromadził się w środku, będzie dość gorący. Pokrojone warzywa gotujemy na wolnym ogniu około 40 minut, tak by pomidory rozmiękły. Możemy dodać odrobinę wody, ale nie za dużo gdyż pomidory puszczą sok. Ugotowane warzywa po lekkim przestudzeniu miksujemy i nasz krem jest już gotowy. Przed miksowaniem możemy dodać kilka listków świeżej bazylii, dodadzą lekko ziołowego aromatu. Doprawiamy solą, pieprzem i cukrem do smaku, jeśli krem wyszedł za gęsty możemy dodać jeszcze odrobinę wody. Według uznania można też dodać ze dwie łyżki śmietanki 30%, ale niekoniecznie. Szybka, prosta i bardzo zdrowa zupa, pomidory są wielkim źródłem potasu, a papryka witaminy C. 

Krem z dyni w nowej odsłonie

Dziś podam Wam trochę inny przepis na pyszny krem z dyni. Zmieniłem niektóre składniki i wyszło lepiej. Mimo iż za oknami jeszcze lato, to jesień zbliża się do nas coraz większymi krokami. Czuć już zmianę pory roku w powietrzu i słońce też jakieś takie jesienne. W sklepach też zaczynają się pojawiać dynie no i moja ulubiona odmiana Hokkaido.  Na zupę w zależności od ilości osób i wielkości dyni potrzeba jednej lub dwóch sztuk. Siedzę sam w domu w weekend więc jedna dynia wystarczyła w zupełności. Oprócz dyni potrzebne będą chilli, cukier brązowy, kilka łyżek oliwy z oliwek, sól, curry oraz śmietanka 30%. 

Dynię obieramy ze skóry, kroimy w kostkę i dusimy na niewielkiej ilości oleju z dodatkiem 3 łyżeczek brązowego cukru, na taką ilość. Obrać dynię nie jest łatwo, polecam obieraczkę do warzyw, nożem idzie znacznie gorzej. Nie przejmujmy się, że podczas karmelizacji cukier może cie lekko przypalić, jak zalejemy wodą wszystko odejdzie od dna. Gdy kawałki dyni się podduszą zalewamy całość wodą. Na jedną średnią dynię około półtora litra wody. Gotujemy około pół godziny do całkowitej miękkości. Po przestudzeniu kawałki dyni miksujemy z wywarem do uzyskania kremowej konsystencji, dodajemy śmietankę, sól, curry, chilli do smaku. Ilość zastosowanego chilli będzie się różnić, w zależności od naszej tolerancji na ostrość. To jedna z najprostszych, a jednocześnie najsmaczniejszych dla mnie zup, zwłaszcza o tej porze roku. Do tego ten piękny miodowo-złoty kolor. Też pokochacie tę zupę, gorąco polecam spróbujcie, jeśli jeszcze nie próbowaliście sami zrobić kremu dyniowego.