Krem z dyni w nowej odsłonie

Dziś podam Wam trochę inny przepis na pyszny krem z dyni. Zmieniłem niektóre składniki i wyszło lepiej. Mimo iż za oknami jeszcze lato, to jesień zbliża się do nas coraz większymi krokami. Czuć już zmianę pory roku w powietrzu i słońce też jakieś takie jesienne. W sklepach też zaczynają się pojawiać dynie no i moja ulubiona odmiana Hokkaido.  Na zupę w zależności od ilości osób i wielkości dyni potrzeba jednej lub dwóch sztuk. Siedzę sam w domu w weekend więc jedna dynia wystarczyła w zupełności. Oprócz dyni potrzebne będą chilli, cukier brązowy, kilka łyżek oliwy z oliwek, sól, curry oraz śmietanka 30%. 

Dynię obieramy ze skóry, kroimy w kostkę i dusimy na niewielkiej ilości oleju z dodatkiem 3 łyżeczek brązowego cukru, na taką ilość. Obrać dynię nie jest łatwo, polecam obieraczkę do warzyw, nożem idzie znacznie gorzej. Nie przejmujmy się, że podczas karmelizacji cukier może cie lekko przypalić, jak zalejemy wodą wszystko odejdzie od dna. Gdy kawałki dyni się podduszą zalewamy całość wodą. Na jedną średnią dynię około półtora litra wody. Gotujemy około pół godziny do całkowitej miękkości. Po przestudzeniu kawałki dyni miksujemy z wywarem do uzyskania kremowej konsystencji, dodajemy śmietankę, sól, curry, chilli do smaku. Ilość zastosowanego chilli będzie się różnić, w zależności od naszej tolerancji na ostrość. To jedna z najprostszych, a jednocześnie najsmaczniejszych dla mnie zup, zwłaszcza o tej porze roku. Do tego ten piękny miodowo-złoty kolor. Też pokochacie tę zupę, gorąco polecam spróbujcie, jeśli jeszcze nie próbowaliście sami zrobić kremu dyniowego.