Sałatka ziemniaczana z boczkiem

To chyba jedna z najprostszych i najsmaczniejszych sałatek jakie ostatnio jadłem. Spróbowałem jej na spotkaniu u znajomych i zakochałem się w tym smaku od pierwszego kęsa. Oczywiście sam już ją robiłem dwa razy. Jest obłędnie smaczna i prosta w wykonaniu. Do sałatki potrzeba 2 kg ziemniaków sałatkowych, 40 dag boczku, 4 lub 5 łodyg selera naciowego, majonez, sól i pieprz do smaku, ja jeszcze dodaję suszone oregano. 

Ziemniaki obieramy i gotujemy około pół godziny, a następnie studzimy. Musimy pilnować by się nie rozgotowały, bo potem nie pokroimy ich w kostkę. W międzyczasie możemy sobie przygotować boczek i selera. Boczek kroimy w małą kostkę i dobrze wysmażamy, no oczywiście pamiętając by nie wyszedł zbyt spieczony bo będzie za twardy, a nie chodzi nam o twarde skwarki. Selera kroimy w cieniutki talarki, jeśli łodygi są dość szerokie możemy je najpierw przeciąć wzdłuż na pół i dopiero kroić w cieniutkie talarki.  Dobrze wystudzone ziemniaki kroimy w średniej wielkości kostkę. Ciepłe ziemniaki będzie trudno kroić i mogą się po prostu kruszyć. Następnie mieszamy ze sobą wszystkie składniki czyli ziemniaki, selera i boczek na sucho, z dodatkiem pieprzu i oregano. Łatwiej jest wymieszać po prostu ze sobą wszystkie składniki nim dodamy majonez. Róbmy to jednak ostrożnie by ziemniaki się nam nie rozpadły. Do przemieszanych składników dodajemy kilka łyżek majonezu. Ja użyłem ostrzejszy majonez kielecki i łagodniejszy babuni, dobrze jest połączyć majonez ostrzejszy z  łagodniejszym, wtedy smak sałatki będzie lepszy. Prawda jakie proste, a jak spróbujecie, sami zobaczycie jaka pyszna jest ta sałatka,, polecam…