
Dzisiaj prosty, szybki i smaczny przepis z lekkim powiewem smaków Włoch. Makarony zawsze się sprawdzą i raczej trudno popsuć danie z wykorzystaniem makaronu. Bardzo lubię pesto zielone, a udało mi się kupić w promocji więc postanowiłem, nie zwlekając na inny czas, od razu przygotować jakieś danie właśnie na bazie zielonego pesto. Osobiście polecam pesto z Barilli. Do mojego przepisu oczywiście potrzebny będzie makaron, penne sprawdza się doskonale do takich dań, do tego dwa filety z piersi kurczaka, dwie łyżki suszonego tymianku oraz kubek śmietany 18%, trochę oliwy, sól i pieprz do smaku. Mięso kroimy na w miarę małą kostkę obsypujemy tymiankiem, zalewamy odrobiną oliwy i odstawiamy na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
Zamarynowane mięso smażymy na rozgrzanej patelni aż zacznie nabierać lekko złotawego koloru, możemy jeszcze dodać trochę tymianku, jeśli chcemy uzyskać wyraźny tymiankowy posmak. W międzyczasie gotujemy makaron w osolonej wodzie, bez dodatku oliwy. Makaron powinien być al dente. Gdy mięso zacznie nabierać koloru dodajemy kilka łyżeczek pesto i odrobinę wody z gotowania makaronu by uzyskać konsystencję sosu. Całość dusimy kilka minut by sos nabrał gładkiej konsystencji, a następnie dodajemy śmietanę i doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Jeśli stwierdzimy, że sos jest zbyt łagodny możemy jeszcze dodać trochę pesto. Pamiętajmy tylko, że pesto jest dość słone, i jeśli makaron ugotujemy w zbyt osolonej wodzie lub zbytnio posolimy wcześniej kurczaka możemy przesolić nasze danie.
Odcedzony makaron dodajemy do sosu i jeszcze chwilę trzymamy na wolnym ogniu mieszając by cały makaron oblepił się sosem. Możemy jeszcze dodać kilka łyżek wody jeśli stwierdzimy że danie jest za „suche”. Z tego co czytałem, Włosi zawsze dodają tą wodę spod gotowania i mieszają jeszcze na patelni makaron z sosem. Tak przygotowane danie posypujemy na talerzach świeżo startym parmezanem. Smakuje przepysznie, polecam, sos śmietanowy z pesto doskonale pasuje do makaronu i kurczaka.
Tym razem tarta w wydaniu wytrawnym, a nie słodkim. Ciasto na tartę już mam przetestowane. Dla przypomnienia składniki na ciasto 250 g mąki, 1 łyżeczka soli, 1 łyżeczka cukru, mniej niż pół szklanki wody, 140 g masła. Na farsz dwa filety z kurczaka, 2/3 słoiczka koncentratu pomidorowego, 1 papryka czerwona, 10 d sera gouda, do przyprawienia wykorzystałem mieszankę ziół do souvlaków przywiezioną z Grecji, jeśli ktoś nie ma polecam użyć tymianek, oregano, bazylię, pieprz ziołowy i oczywiście sól.
Schłodzone ciasto przed rozwałkowywaniem trzymamy około 15 minut w temperaturze pokojowej by nabrało elastyczności. Ciasto rozwałkowujemy i wykładamy nim wysmarowaną masłem formę do tarty. Nakłuwamy ciasto widelcem i podpiekamy w temperaturze około 200°C przez 10 minut. Ciasto przykrywamy papierem do pieczenia i wysypujemy ziarna fasoli w ten sposób ciasto podczas podpiekania nie podniesie się nam i nie pofaluje. Na podpieczony spód wykładamy kurczaka z sosem i posypujemy startym żółtym serem. Jeśli pozostało nam coś ciasta możemy zrobić ozdobną kratownicę na wierzchu. Tartę pieczemy około 20 minut z włączoną dolną blachą, możemy tez użyć dodatkowo termo obiegu, lub włączyć go 10 minut przed końcem pieczenia dopiero. Ciekawy pomysł na kolację we dwójkę lub lekki obiad. Prosto, szybko i smacznie, gorąco polecam…