Dzisiaj pora na zapiekankę pasterską. Już jakiś czas temu zakupiłem takie małe naczynia do zapiekania na pojedyncze porcje i w nich przygotowałem zapiekankę. Moja wersja jak to u mnie różniła się trochę od oryginalnego przepisu. Nie użyłem czerwonego wina i bulionu, za to wykorzystałem paprykę i bakłażany. Do mojej wersji wykorzystałem, tak 60 dag mielonego mięsa wołowego, jedną marchew, powinienem dodać jedną cebulę ale o niej zapomniałem, 4 ząbki czosnku, suszony tymianek i rozmaryn, pół słoiczka koncentratu pomidorowego, 5 dużych ziemniaków, kubek śmietany 30% i szczyptę gałki muszkatołowej.
Cebulę obieramy, kroimy w kostkę i musimy zeszklić na odrobinie oleju. Następnie dodajemy mięso, wyciskamy obrane ząbki czosnku, tymianek i rozmaryn i smażymy na lekko brązowy kolor. Musimy uważać by mięso nam się bardzo nie zbiło w większe kawałki więc w razie czego wszystko możemy podrobić ewentualnie widelcem. W międzyczasie przygotowujemy marchew, którą ścieramy na tarce o grubych oczkach, paprykę kroimy w kostkę.
Gdy mięso jest już prawie gotowe dodajemy marchew, paprykę i jeszcze chwilę dusimy. Na koniec dodajemy pół słoiczka koncentratu pomidorowego i podlewamy lekko wodą. Doprawiamy solą, cukrem i świeżo mielonym czarnym pieprzem. Dusimy jeszcze z 10 minut. Powinniśmy otrzymać konsystencję gęstego sosu, zbliżoną do bolognese, no ciut gęściejszą. Przygotowany sos pomidorowo-mięsny wykładamy na dno naczyń i lekko uciskamy. Na wierzchu układamy pokrojonego w plastry bakłażana.
W czasie gdy przygotowujemy mięso musimy ugotować już ziemniaki. Najlepiej trzeba tak sobie to tak ustawić czasowo by ziemniaki były gotowe równo z mięsem, ewentualnie mięso możemy wcześniej przygotować. Ugotowane ziemniaki ubijamy ze śmietaną i gałką muszkatołową, by uzyskać gęstą, łatwo rozsmarowującą się konsystencję puree. Lepiej ziemniaków nie przygotowywać za wcześnie, gdyż nasze puree stwardnieje i będziemy mieli problem, przy nakładaniu na mięso musi być miękkie. Na bakłażanach rozsmarowujemy puree ziemniaczane, które z wierzchu możemy lekko zmierzwić nożem lub łyżką, ładniej będą wyglądały zrumienione krawędzie po upieczeniu. Zapiekanki wstawiamy do nagrzanego do 180°C piekarnika i zapiekamy około 20 minut. Zasadniczo, gdy z wierzchu ziemniaki zaczną się przypiekać to znak, że zapiekanka jest już gotowa. Moja wyszła przepysznie, z nutą gałki muszkatołowej, którą uwielbiam i tym aromatem tymianku i rozmarynu. Polecam, bo jest prosta w wykonaniu, a podana w indywidualnych naczyniach do zapiekania wygląda bardzo elegancko. Z dodatkiem bakłażana nabrała lekko greckiego charakteru J




