Praga na weekend i nie tylko

Pierwszy raz w Pradze byłem 16 lat temu. Od razu spodobało mi się to miasto. Byłem pod dużym wrażeniem, pamiętam wtedy była wczesna jesień, zimne poranki, ale piękne jesienne słońce pozwoliło na całodzienną wycieczki po Pradze. Szybka decyzja pociąg nocny do Pragi z Krakowa i o poranku wysiadaliśmy już na dworcu głównym w Pradze. Tym razem wybrałem się ze znajomymi autem, jest to około 6 godzin jazdy samochodem z Krakowa. Można jechać do przejścia granicznego w Gorzyczkach i wtedy na całej długości drogi jedziemy autostradą. Można też wybrać drogę przez Kłodzko, Duszniki Zdrój i przekraczać granicę w Kudowie, wtedy pojedziemy dłużej po polskiej stronie. Jadąc do Pragi przekraczaliśmy granicę w Kudowie, a wracając w Gorzyczkach. Biorą pod uwagę roboty drogowe przejazd obiema trasami zajmuje podobny czas. 

Brama Prochowa

W Pradze mieliśmy zarezerwowany hotel niemal w samym centrum miasta, dosłownie 5 minut od pieszego deptaku. Polecam IBIS Old Town z parkingiem podziemnym, smaczne śniadania, duży wybór, blisko wszędzie, na krótki wypad miejsce idealne. Z uwagi na panującą epidemię odpuściliśmy sobie wizyty w muzeach, kościołach, czy na zamku królewskim. Jednak miasto samo w sobie jest na tyle urokliwe, że spacerując można wiele zobaczyć i poczuć atmosferę miasta. Hotel znajdował się na ulicy Na Poříčí więc do Bramy Prochowej mieliśmy dosłownie 5 minut spacerem. Prowadzi ona do zabytkowego centrum miasta. Architektura bramy zbudowanej w stylu gotyckim jest charakterystyczna również dla kilku innych zabytkowych obiektów w centrum miasta. Idąc ulicą Celetná dojdziemy do samego Rynku. Tam znajdziemy zbudowany w podobnym stylu Praski Zegar Astronomiczny oraz Kościół Panny Marii przed Tynem. Kościół jest nieco schowany za przednim szeregiem kamienic więc z Rynku widać tylko charakterystyczne wieże. Do rynku od strony Bramy Prochowej dojdziemy też ulicą Štupartská. Zegar Astronomiczny to obowiązkowy punkt na zdjęcie pamiątkowe w centrum. Prawdę mówić ciężko znaleźć moment by było pusto w tym miejscu więc żeby zrobić zdjęcia przy Zegarze pozbawione w tle tłumu turystów polecam spacer porankiem po 7 rano, wtedy jest tam niemal zupełnie pusto i można zrobić ciekawe zdjęcia, pozbawione mistrzów drugiego planu.

Most Karola

Najpopularniejszą atrakcją turystyczną Pragi jest chyba zabytkowy XIV-wieczny Most Karola, który prowadzi w kierunku wzgórza zamkowego na Hradczanach. Architektura bram Mostu Karola po obu stronach Wełtawy jest podobna do wcześniejszych zabytków, o których Wam pisałem. Tam zawsze są tłumy, największe chyba wieczorem, ale jeśli zrobicie sobie spacer o 7 rano jest puściutko, polecam unikniecie tych wielkich tłumów i możecie się cieszyć w ciszy wspaniałą panoramą z zamkiem w tle. Idąc ulicą Mostecká dojdziecie do Kościoła Św. Mikołaja, a stamtąd już dosłownie kilka kroków do zamku. Można iść ulicą Thunovská, ale osobiście polecam Nerudova i Úvoz, trochę dalej, ale można podziwiać zatrzymując się na krótkie przerwy piękną panoramę miasta. 

Katedra Św. Wita

Zamek na Hradczanach to takie mini miasto w mieście, nad którym górują wieże Katedry Św. Wita. Z daleka wydaje się, że te wieże są centralną część zamku. Architektura katedry robi niesamowite wrażenie. Również zbudowana w stylu gotyckim, a cała zewnętrzna sztukateria ozdobna jest wspaniała. Niestety ze względu na panujące uwarunkowania odpuściliśmy sobie zwiedzanie katedry i zamku. Na terenie zamku znajduje się również urokliwa Złota Uliczka, na którą wstęp jest niestety płatny. 16 lat temu można tam było wejść za darmo, teraz już nie. Dobrze, że mam zdjęcie z tamtego okresu. Z wybranych punktów wzgórza zamkowego rozpościerają się niesamowite widoki na piękną panoramę miasta. Najlepsze zdjęcia uzyskamy stojąc na stopniach pomnika Tomasza Masaryka, który znajduje się na placu zamkowym. Muszę stwierdzić, że czułem się tak jakbym był w Budapeszcie. Układ urbanistyczny tych miast jest nieco zbliżony. Stare miasto po jednej stronie rzeki, a zamek po drugiej. 

Ze wzgórza zamkowego dojdziemy spacerem do Letenskiego Parku, fajne rekreacyjne tereny położone w sąsiedztwie wzgórza zamkowego, doskonałe na letni piknik. Kiedyś znajdował się tam największy pomnik Stalina, obecnie w miejscu pomnika znajduje się Praski metronom. 

Zegar Astronomiczny

Jednak zarówno wyprawa na wzgórze zamkowe jak i do wspomnianego parku jest nie lada wyczynem jak na termometrze jest 32°C, a na niebie nie ma ani jednej chmurki. Podczas naszego pobytu na terenie parku funkcjonował otwarty cyrk akrobatyczny, w ciągu dnia akrobaci ćwiczyli do wieczornego pokazu, a my mogliśmy usiąść w cieniu i ochłodzić się czeskim, zimnym piwem. Zorganizowana była tam przestrzeń dla food trucków, gdzie można było coś szybkiego zjeść i czegoś się napić, w tak gorący letni dzień. 

Ciekawym miejscem jest również Stary Cmentarz Żydowski, wyglądający niemal jak z horroru.  Bez wątpienia w Pradze jest też wiele interesujących muzeów jak Muzeum Żydowskie, Muzeum Franza Kafki, Sex Muzeum i wiele innych. W normalnych warunkach pewnie odwiedzilibyśmy te miejsca, teraz jednak nie chcieliśmy ryzykować. Idąc do zamku warto jeszcze po przejściu Mostu Karola zboczyć z głównej ulicy Mostecká i zobaczyć grafitti inspirowane Lenonem, my tam niestety nie dotarliśmy, ciekawa jest też najwęższa w Pradze uliczka, gdzie zamontowano dla przechodniów sygnalizację świetlną bo jest tak wąsko. Jak zejdziemy z Mostu Karola idąc w kierunku zamku to grafitti mamy po lewej stronie, a tę uliczkę na prawo. Warto się też przejść Mostem Manesa, z którego można zrobić ciekawe zdjęcie na Most Karola, który jest przepięknie podświetlony po zmroku. 

W okolicy Mostu Karola udało się nam również zobaczyć na brzegi rzeki rodzinę nutrii, maluchy wyglądały uroczo. 

Plac Wacława

Będąc w Pradze, warto się również udać na spacer na Plac Wacława, to takie praskie Pola Elizejskie. Niestety trwały tam prace remontowe więc wrażenia estetyczne były ograniczone. Od wschodniej strony plac zamyka Budynek Muzeum Narodowego, który góruje nad placem. Szczególnie atrakcyjnie jego architektura prezentuje się z nocną iluminacją. 

Całe zabytkowe centrum Pragi od dworca kolejnego aż po Zamek na Hradczanach można przejść piechotą. W Pradze działa metro podziemne, ale nie ryzykowaliśmy korzystania z publicznych środków komunikacji. Dziennie przechodziliśmy około 15 kilometrów, ale piękna architektura, niesamowita panorama miasta i cudowne letnie słońce wynagradzały trudy pieszych spacerów. 

Na koniec jeszcze kilka słów o kuchni czeskiej. Niestety Czesi nie należą do mistrzów gotowania. Ich kuchnia jest raczej prosta i lekko tłusta, ale raz na jakiś czas można spróbować wyprażanego sera, obowiązkowo z sosem tatarskim, knedlików czeskich, czy zupy gulaszowej.  To z czego Czesi są natomiast znani to piwo, któremu nie można się oprzeć będąc w stolicy Czech. Jest to obowiązkowy napój do każdego posiłku, bo jak będąc w Czechach nie napić się czeskiego piwa.

W Pradze spędziliśmy niecałe dwa dni. Czy to dużo czy mało, jak na takie miasto, chyba trochę za mało, ale w warunkach pandemii wystarczyło, jeśli się nie zwiedza zabytków w środku. To piękne miasto, położone około 170 kilometrów od granicy polsko-czeskiej należy do najurokliwszych stolic europejskich. Mam nadzieję, że nie minie kolejne 16 lat nim zawitam tam po raz kolejny. Jeśli jeszcze nie odwiedziliście stolicy naszych południowych sąsiadów, gorąco polecam, warto tam spędzić nawet jeden dzień…