
Ciasto jogurtowe jest idealne na każdą porę roku. Przepis i przygotowanie jest tak proste, że ciasto to zagościło u mnie na stałe, a co najważniejsze baza stanowi podstawę do wielu wariacji na temat tego ciasta. Teraz w porze letniej, kiedy mamy dużo świeżych owoców naprawdę wyczarować można wiele różnych wariantów tego ciasta. Przepis na samo ciasto już Wam podawałem, ale przypomnę jeszcze raz. Do przygotowania ciasta potrzeba 1 kubek jogurtu naturalnego (ja używam marki Zott 370 g), 1 kubek oleju, ¾ kubeczka cukru, 2,5 kubka mąki, 4 jaja, 1 łyżeczkę proszku do pieczenia, 1 łyżeczkę sody oczyszczonej. Do odmierzenia proporcji wykorzystujecie kubek po jogurcie. Na kruszonkę 150 gram mąki, 100 gram cukru i 100 gram masła. Tak 20 truskawek średniej wielkości, raczej mniejszych.
Zaczynamy od przygotowania kruszonki. Mąkę mieszamy z cukrem i następnie dodajemy zimne posiekane masło, całość siekamy jeszcze nożem, a następie wyrabiamy rękami by składniki się połączyły. Powinniśmy uzyskać konsystencję kruszącego się w palcach ciasta, wtedy kruszonka jest idealna. Przygotowaną kruszonkę wkładamy do lodówki. Truskawki myjemy i pozbawiamy szypułek.
Jogurt, jaja i olej łączymy mieszając trzepaczką. Nie korzystamy z miksera by ciasto było lekkie i puszyste. Następnie do mokrych składników dodajemy cukier i pozostałe suche składniki, czyli przesianą mąkę, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną, a całość mieszamy już łyżką. Tak wymieszane składniki przełożyłem na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Używam standardowej, prostokątnej blachy.

Truskawki układamy na wierzchu, wciskając lekko w ciasto. Układamy je w takich odległościach by po pokrojeniu każda kostka ciasta miała swoją truskawkę. Całość posypujemy przygotowaną wcześniej kruszonką. Ciasto piekłem w temperaturze 175°C z włączoną dolną blachą przez 25 minut, a następnie przez kolejne 20 minut w temperaturze 175°C z włączona dolną blachą i dodatkowo termoobiegiem. Ciasto jest upieczone jeśli przejdzie test suchego patyczka, czyli sprawdzamy wbijając patyczek w ciasto pod koniec pieczenia. Powinien być tłustawy, ale nie mokry, wtedy nasze ciasto jest upieczone. Ciasto wyszło puszyste i wilgotne. I do tego ta kruszonka na wierzchu, idealne letnie ciasto.
Próbujcie swoje wersje ciasta jogurtowego, gorąco zachęcam i wymyślajcie własne owocowe dodatki…