Tort bezowy pavlova z kremem mascarpone i amaretto

Z tym deserem zmierzyłem się po raz pierwszy. Największy problem jest w przygotowaniu samej bezy. Do tego wyzwania zachęcił mnie program, w którym Jamie Oliver przygotowywał bezę z marshmello. Ja postawiłem na tort bezowy z kremem mascarpone z dodatkiem amaretto.

Do bezy potrzeba białek z 8 jaj, szczyptę soli i 400 gram drobnego cukru. Do przygotowania kremu potrzeba 0,5 kg serka mascarpone, 4 łyżki cukru, 5 żółtek.

Zaczynamy od bezy. Zasadniczo oparłem się na przepisie Jamiego Olivera, ale poczytałem też inne wersje w Internecie. Jajka muszą być w temperaturze pokojowej, a nie mocno schłodzone. Białka ubijamy mikserem na niskich obrotach z odrobiną soli do uzyskania piany, potrwa to około 5 minut. Następnie dodajemy stopniowo cukier i ubijamy dalej do uzyskania gładkiej, świecącej konsystencji piany i na tyle by cukier rozpuścił się i nie były wyczuwalne po spróbowaniu kryształki cukru. Potrwa to kolejne 10 minut, ale białka będą ubite idealnie, no i cały czas robimy to na niskich obrotach. 

Piekarnik rozgrzewamy do 130°C z włączonym termoobiegiem, blachy wykładamy papierem do pieczenia, możemy go od spodu przykleić do blachy odrobiną piany, to nam zagwarantuje, że podczas pieczenia papier się nie podniesie i nie zdeformuje naszej bezy. Ubite białka dzielimy na dwie porcje i rozsmarowujemy je na papierze do pieczenia w kształcie kół o średnicy do 25 centymetrów. Oba blaty pieczemy na raz na różnych poziomach przez 1h 20 min w 130°C z włączonym termoobiegiem. Upieczone bezy trzymamy w piekarniku aż do wystygnięcia. Ja trzymałem w piekarniku uchylonym, ale następnym razem spróbuję wystudzić w zamkniętym, zobaczymy czy wpływa to na konsystencję środka bezy. Jestem bardzo dumny z siebie, gdyż piekłem bezę pierwszy raz i nie wyszła gumowata, co może być problemem. Z zewnątrz była idealnie krucha, a w środku piankowata, wilgotna, ale nie gumowata.

Gdy beza się studzi możemy przygotować krem. Żółtka ubijamy z cukrem aż uzyskamy puszysty, biały kogel mogel. Następnie dodajemy serek mascarpone i dalej ubijamy, ale już na niższych obrotach do uzyskania gładkiego kremu. Na koniec dodajemy 3 lub 4 łyżki amaretto i całość mieszamy już łyżką. Gotowy krem wkładamy do lodówki by się schłodził. 

Krem się schłodził, blaty wystygły więc możemy przystąpić do składania tortu. Bezy oddzielamy od papieru do pieczenia, mogą być lekko przyklejone więc róbmy to ostrożnie by ich nie połamać, bo są dość kruche i delikatne. Blachę, na której będziemy składać tort proponuję wyłożyć papierem do pieczenia. Ładniejszy wizualnie blat kładziemy na spód, rozsmarowujemy cały krem i przykrywamy delikatnie drugim blatem. Oto cały sekret tortu bezowego pavlova. Możemy go z wierzchu udekorować bitą śmietaną i owocami. Ja tego nie zrobiłem, ale sam smak kruchej słodkiej bezy i doskonałego kremu z nutą amaretto idealnie ze sobą współgrały i nie potrzebowały innych dodatków. 

Przygotowanie bezy pavlova nie jest aż tak trudne, jak by się mogło wydawać. Cały sekret tkwi we właściwym ubiciu białek. Próbujcie, na prawdę warto, bo jest to przepysznie przepyszny deser i bardzo elegancki.