Nugetsy z kurczaka w curry z sałatami

Panujące ostatnio wysokie temperatury nie zachęcają do jedzenia, a tym bardziej do ciężkostrawnych posiłków. Warto jest zrobić na obiad coś prostego, lekkostrawnego i szybkiego w przygotowaniu, co dodatkowo nie będzie podgrzewać atmosfery w kuchni, gdy za oknem jest ponad 30°C. Ja postawiłem na kurczaka i sałatowe dodatki. Dwa filety z kurczaka pokroiłem w plastry i zamarynowałem w dużej ilości curry i oliwie. Lepiej zamarynować dzień wcześniej przed planowanym obiadem, gdyż wtedy mięso będzie bardziej aromatyczne. Przed podaniem, kawałki kurczaka obsmażamy na oleju po 2 do 3 minut z każdej strony. Plastry były dość cienkie więc się szybko usmażyły, a do tego mięso pozostało soczyste w środku. Najlepiej sprawdzić, jeśli jest białe po przekrojeniu w środku, to jest gotowe.

Samo mięso trudno jeść więc w dodatkach postawiłem na sałaty i dip jogurtowy. Do przygotowania dipu użyłem jogurtu typu greckiego z Bakomy (duże opakowanie) oraz dwóch łyżek Majonezu Kieleckiego i dwóch ząbków czosnku. Taki sos idealnie pasuje do kurczaka w curry, jest gęsty, kremowy i pysznie czosnkowy. Do przygotowania sałaty wykorzystałem gotową mieszankę, którą możemy kupić w Tesco, czy Lidlu. Ponieważ mieszanka obejmuje tylko same sałaty, dodałem do niej jeszcze ziarna słonecznika, dyni, pokrojonego w kostkę świeżego ogórka i świeżą paprykę oraz zielone oliwki. Całość skropiłem vinegretem z sokiem z granatu, który przywiozłem, z jednej, z wakacyjnych wypraw.
Udało mi się kupić w promocji mozzarellę i pomidory malinowe więc przy sałacie zrobiłem dodatkowo przekładańca z plastrów pomidora i mozzarellii skropionego oliwą z oliwek i oprószonego świeżą bazylią z własnego balkonu oraz suszoną, co widać na zdjęciu. Danie sprawdzi się zarówno na kolację, jak i obiad przy tak wysokich temperaturach, a do tego przygotowanie nie zajmuje zbyt dużo czasu i energii. Idealnym dodatkiem jest lampka białego lub różowego schłodzonego półsłodkiego wina.