Uczestniczyłem kiedyś warsztatach z kuchni tajskiej. Uczyłem się jak przygotować zupę tom yum czy makaron pad thai. W ostatnią sobotę postanowiłem sam przygotować w domu jedno z tych dań. Oczywiście trochę je zmodyfikowałem, bo nie posiadałem wszystkich składników. Do mojej wersji pad thai wykorzystamy dwa filety z kurczaka, zamiast kurczaka można użyć krewetek, paprykę czerwoną, 3 łodygi selera naciowego, jedną średnią marchew, połowę pora (część biała), dwa suszone liście limonki oraz pastę pad thai, sos rybny. Ja ponieważ miałem jeszcze w domu pastę sezamową tahin, też ją wykorzystałem do zamarynowania mięsa. Ponadto opakowanie makaronu ryżowego i świeżą kolendrę.
Kurczaka oczyszczamy z błon, kroimy w małą kostkę i marynujemy w sosie rybnym i paście sezamowej (tak dwie łyżeczki pasty na dwa filety z kurczaka). Proponuję zamarynować kurczaka dzień wcześniej by mięso nabrało smaku.
Marchew, paprykę, selera i pora kroimy na kawałki długości 5 centymetrów, a następnie tak przygotowane kawałki kroimy w cienkie słupki (tak jak widzicie na zdjęciu). Mięso smażymy na mocno rozgrzanej patelni z marynatą aż cała woda odparuje, a mięso straci szklistą strukturę i nie będzie surowe. Następnie dodajemy warzywa, podlewamy odrobinę wody, możemy jeszcze dodać odrobinę sosu rybnego i dusimy do miękkości. Dodajemy sól i pieprz do smaku oraz odrobinę chili. 10 minut powinno wystarczyć by warzywa lekko zmiękły (powinny zostać trochę chrupkie by całość nie wyszła przegotowana). W tym czasie mięso też już całkowicie dojdzie, pozostając jeszcze soczyste w środku. W międzyczasie przygotowujemy ryżowy makaron, zgodnie z przedpisemna opakowaniu. Ja miałem inny makaron, taki pomarańczowy z chili, który tylko zalewa się wrzątkiem na 5 minut. Tak przygotowany makaron dodajemy do warzyw i mięsa i trzymamy jeszcze ze dwie minuty na wolnym ogniu by makaron nabrał smaku warzyw i powstałego sosu. Na koniec dodajemy posiekaną kolendrę. Aha zapomniałbym jeszcze o jednej rzeczy. Z jednego jajka przygotowujemy cienkiego omleta, którego po wystygnięciu kroimy w kostkę. Makaron pad thai podajemy posypany na wierzchy pokrojonym w kostkę omletem.
Nie jest to klasyczny przepis na pad thai, ale moja zmodyfikowana trochę wariacja. Wyszła równie smaczna, jak ta którą przygotowywałem na warsztatach kulinarnych, choć przygotowana na bazie nieco innych składników.


