Makaron można podawać na wiele sposobów, z sosami, w formie zapiekanek, z warzywami, z mięsem, na słodko. Niestety nie nauczyłem się jeszcze przygotowywać domowego makaronu, więc w przepisach wykorzystuję ten kupiony w sklepie. Prawdę mówiąc można kupić na tyle dobre makarony, że przygotowywanie własnego jest dla mnie lekką stratą czasu, choć bez wątpienia smakowałby jeszcze lepiej niż taki sklepowy. Tym razem przepis na zielony makaron, czyli ze szpinakiem i łososiem. Do mojego przepisu potrzeba dwa opakowania mrożonego szpinaku rozdrobnionego (najlepszy jest z Hortexu), mały kubeczek śmietany 18% (ja używam zwykle tej z Piatnicy), 3 ząbki czosnku, jedno opakowanie łososia wędzonego (takiego w plastrach, jakie możemy kupić w hipermarketach), kto lubi łososia może użyć nawet podwójną ilość ryby, sól i pieprz do smaku, no i oczywiście makaron, (na dwie osoby połowa takiego standardowego opakowania spaghetti).
Makaron gotujemy w osolonej wodzie zgodnie z przepisem na opakowaniu, jak widzicie ja użyłem spaghetti, ale może też być penne, czy tagliatelle. W międzyczasie przygotowujemy szpinak. Zamrożony szpinak wykładamy na patelnię i trzymamy na ogniu, dopóki się nie rozmrozi, a nadmiar wody nie odparuje. Następnie dodajemy łyżkę masła, 3 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku, sól i pierz do smaku i jeszcze chwilę dusimy. Na koniec dodajemy śmietanę i całość chwilę trzymamy na ogniu by wszystkie składniki się połączyły, a masa uzyskała jednolitą konsystencję. Ugotowany makaron dodajemy do szpinaku, wkładamy porozrywane na kawałki płaty łososia i jeszcze ze 2 minuty trzymamy na ogniu, cały czas mieszając by sos szpinakowy oblepił makaron i wymieszał się z kawałkami łososia. Makaron podałem posypany świeżo startym parmezanem, tak smakuje najlepiej, a parmezan dodaje charakterystycznego słonego posmaku. Do tego lampka białego wina i czego chcieć więcej…