Dzisiaj przepis na polędwiczkę w sosie śmietanowym z zielonym pieprzem i pieczarkami. Do przygotowania dania potrzeba na dwie osoby jedną polędwiczkę o wadze 0,5 kg, łyżkę pieprzu zielonego marynowanego, jedną średnią cebulę, tak 10 średniej wielkości pieczarek, mały kubeczek śmietanki 30% i przyprawy, sól, pieprz, tymianek i majeranek. Polędwiczkę marynujemy dzień wcześniej w oliwie z dodatkiem tymianku i majeranku. Pamiętajmy by obrać ją z błon i tłuszczu przed zamarynowaniem. W poprzednim przepisie na polędwiczkę marynowałem i smażyłem całą polędwiczkę, a dopiero na koniec dzieliłem na plastry. Tym razem polędwiczkę po obraniu z błon i tłuszczu najpierw pokroiłem na plastry, rozbiłem lekko dłonią i dopiero zamarynowałem. Nie używajcie tłuczka do mięsa, polędwiczka jest na tyle delikatna, że spokojnie rozbijecie ją dłonią.
Zamarynowane plastry polędwiczki obsmażamy w oliwie, na dużym ogniu z obu stron, minutę z jednej strony, a potem dwie minuty z drugiej strony, nie więcej by polędwiczka nie wyszła przesuszona. Obsmażone mięso odstawiamy w ciepłe miejsce i przykrywamy. Do pozostałej ze smażenia oliwy dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę i obsmażamy by się zeszkliła, dokładamy również lekko rozdrobnione ziarna zielonego pieprzu. Następnie dodajemy pokrojone w grubą kostkę pieczarki i obsmażamy dopóki nie zaczną nabierać złoto brązowego koloru. Na koniec dodajemy śmietankę i łyżkę masła by sos nabrał kremowej, gęstawej konsystencji. Doprawiamy do smaku pieprzem i solą. Sos trzymamy ze dwie minuty na wolnym ogniu by zaczął lekko bulgotać. Ja dodałem jeszcze trochę wody by było więcej sosu i lekko zagęściłem go odrobiną mąki. Teraz do sosu dodajemy polędwiczki i jeszcze dusimy ze 3 do 4 minut, obracając w trakcie mięso, by nabrało smaku sosu. Polędwiczkę podałem z kaszą gryczaną oraz sałatką z ogórków małosolnych. Dobry, domowy obiad, polecam od święta i nie tylko.