Dzisiaj dalszy ciąg poprzedniego wpisu. Jestem osobą dość zdyscyplinowaną. Nie trzeba było więc długo czekać. W środę po prostu zebrałem się w sobie i zrobiłem wieczorny spacer aż pod zamek. Pogoda była idealna, wszędzie biało, a do tego świeżo padający śnieg tworzył niesamowitą atmosferę i do spaceru i do zdjęć, których udało mi się kilkanaście zrobić. Lubelska starówka zauroczyła mnie w takim samym stopniu, jak podczas pierwszego spaceru. Te wąski uliczki i bramy, które są wszędzie. W mojej ocenie Lublin jest jednym z tych nielicznych miast, w których widziałem tak dużą ilość bram i łuków. Niemal w każdej uliczce, za każdym zakrętem można znaleźć przynajmniej jedną bramę, którą jeśli miniemy, otwiera przed nami kolejne ciekawe zakątki miasta. Tego nie da się opisać, to trzeba zobaczyć i samemu odkryć te urokliwe zakamarki miasta. Zapraszam więc do mojej galerii zdjęć, które udało mi się zrobić podczas środowego spaceru. Mam nadzieję, że zachęcą Was do odwiedzin Lublina, polecam…














