Ostatnie tygodnie mijają mi w Lublinie. Z uwagi na moją pracę poznałem trochę to miasto, bo jestem już tutaj po raz trzeci. Muszę przyznać, że lubelska starówka jest bardzo urokliwa. Wąskie uliczki, przechodzące w kręte zakamarki to tworzy klimat starego miasta, który uwielbiam. Po raz pierwszy zawitałem tu 4 lata temu, była niesamowicie mroźna zima, jednak nie mogłem sobie darować spaceru na starówkę, mimo niesprzyjającej pogody i mrozu, który pamiętam powodował iż palce nawet w rękawiczkach niemal zamarzały.
Kolejny raz odwiedziłem to miasto wczesną jesienią. Wtedy naprawdę dało się poczuć klimat zabytkowego śródmieścia. Liczne ogródki piwne na starówce, a do tego ciepła, jesienna pogoda, która pozwalała na długie spacery. Teraz odwiedzam to miasto po raz trzeci. Niestety jakoś nie mogłem się zebrać, by choć raz dojść pod zamek, ale nic straconego jestem tu jeszcze kilkanaście dni i muszę tam dotrzeć bezwzględnie.
Patrząc przez pryzmat smaków, jakie tu poznałem, jest jedna rzecz, która zawsze będzie mi się kojarzyć z Lublinem, tzw. cebularz. To taka drożdżowa bułka z farszem z cebuli, coś na wzór małej pizzy, które możemy kupić w piekarniach. W wielu miastach widziałem te mini pizze z pieczarkami czy z salami, ale cebularza mogłem kupić tylko w Lublinie. To jeden ze smaków, który będzie mi się kojarzyć tylko z tym miastem. Teraz w hotelu, którym mieszkam odkryłem jeszcze inny, nowy smak, pieróg lubelski z kaszą gryczaną albo z serem. Z kształtu przypomina keks, a jest to coś w rodzaju ciasta kruchego faszerowanego twarogiem z ryżem na słodko, lub kaszą gryczaną z serem, ale już nie w słodkim wydaniu. Smak ciekawy muszę przyznać. Niestety innych smaków nie popróbowałem, choć jest jeszcze pewnie co najmniej kilka charakterystycznych dla tego miasta i regionu potraw. Polecam, odwiedźcie to miasto bo warto, bez wątpienia pozostaniecie pod urokiem tych wąskich uliczek i zakamarków, które przez kilka dni można odkrywać na starym mieście. Lepiej jest się jednak wybrać letnią porą lub wczesną jesienią, wtedy wrażenia będą o wiele ciekawsze.