Dawno już nie jadłem makaronu z sosem carbonara więc postawiłem dziś na kolację w stylu włoskim. Tym razem przygotowałem oryginalną włoską carbonarę, no prawie oryginalną bo nie miałem pancety (to taka włoska wędzona słonina). Do przepisu wykorzystałem około 10 dag boczku może być wędzony lub parzony, dwa jajka, 3 łyżki startego parmezanu, łyżeczkę bazylii i oregano, makaron porcja na jedną osobę, bo takie proporcje podałem w tym przepisie, sól i pieprz. Boczek kroimy w kostkę i smażymy z dodatkiem soli i pieprzu by cały tłuszcz się wytopił, ale jednocześnie boczek nie przypiekł za bardzo. W międzyczasie gotujemy makaron w osolonej wodzie. Jedno jajo i jedno żółtko roztrzepujemy z dodatkiem suszonego oregano i bazylii. Jest taka zasada, że dajemy jedno całe jajo plus dodatkowe żółtko na każdą osobę. Makaron dodajemy do boczku i chwilę podgrzewamy, wyłączamy płomień pod patelnią, dodajemy żółtka i parmezan i mieszamy by jaja z parmezanem utworzyły sos, który oblepi makaron. Nie róbmy tego na ogniu, gdyż jaja się nam zetną i dostaniemy makaron z jajecznicą. Możemy zostawić kilka łyżek wody z gotowania makaronu, jak wyjdzie nam za suchy makaron możemy dodać ze dwie łyżki wody i całość wymieszać jeszcze na patelni.
Pierwszy raz przygotowałem spaghetti carbonara w wersji bez śmietany i prawdę mówiąc bardziej mi smakuje ta ze śmietaną. Jeśli przygotowujemy carbonarę ze śmietaną, na jedną osobę wystarczy mały kubek śmietany 18%, na dwie osoby duży kubek. Ja używam śmietany z Piatnicy, najlepiej nadaje się do carbonary. Do śmietany dodajemy tylko jedno żółtko, suszone oregano, bazylię i mieszamy. Podobnie jak w wersji z samymi jajami najpierw makaron łączymy z boczkiem, a następnie dodajemy śmietanę i parmezan. W tym przypadku nie grozi nam, że jajka się zetną. Śmietana utworzy z parmezanem fajny kremowy sos. Ta wersja carbonary jest moją ulubioną, ma dużo więcej sosu i makaron przez to nie jest aż tak suchy jak w oryginalnym włoskim przepisie.
Powiem tak, trzeba spróbować obu wersji by wybrać swoją własną. Obie są jednak w przygotowaniu proste i dobrze smakują. Jeszcze jedno, przygotowywałem carbonarę z makaronem z mąki razowej i z mąki pszennej. Znacznie lepiej smakuje z makaronem z mąki pszennej, kto jednak chce zachować przy tym daniu pozory dbania o linię może wykorzystać makaron razowy, ale nie warto, uwierzcie mi.




